poniedziałek, 27 kwietnia 2020

26.04.2020
Korzystając z pięknej niedzieli, wybraliśmy się za Wisłę, by poznać nowe miejsca, odświeżyć te dawno widziane i pospacerować w pięknych okolicznościach przyrody.
Pierwszy przystanek to Biała Góra z zespołem obiektó hydrotechnicznych budowanych od XVI w. w celu rozdziału wód Wisły i Nogatu, który do tego wieku był głównym nurtem Wisły.
Zatrzymaliśmy się przy ogromnym głazie, upamiętniającym 90 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.
W tym miejscu w 1919 r. stał słup graniczny wyznaczający granicę Niemiec u zbiegu Nogatu i Wisły, ustanowioną w Traktacie Wersalskim.
 Zeszliśmy także do przystani żeglarskiej zbudowanej w ramach projektu Pętla Żuławska.
Przy pomoście stało kilka stateczków gotowych do popłynięcia Nogatem do Malborka.
Czas epidemii spowodował zastój w ruchu turystycznym. Mamy nadzieję, że ten trudny czas kiedyś się skończy.
Nasz piesek skorzystał z darmowej przewózki portowym taxi
Z Białej Góry podjechaliśmy do Piekła.

Na początek zajrzeliśmy jednak do kościoła. Był otwarty, więc wykorzystaliśmy chwilę na modlitwę.

Przed wojną Piekło znajdowało się w granicach Wolnego Miasta Gdańska. Bardzo ciekawa jest historia Domu Polskiego, zbudowanego w 1937 r. Polscy mieszkańcy, stanowiący 85% populacji, przez lata walczyli o prawo do szkolnej edukacji dla swoich dzieci w języku ojczystym. Dyrektorem polskiej szkoły został Jan Hinc, później przez Niemców zamordowany za to w Piaśnicy.

https://blogger.googleusercontent.com/img/proxy/AVvXsEgksSK3yQctJUvQdftUr9fvt8FPEopc3wduuB1DCuytWEVIanTInLFmGtP8NLIbdubXhp4ZJUjC0j6H1pES0kHZirHe689O3SA4n_xgnjnUSIM5DIz4-Wzb5v_xOQLZrT19CI27VfGNEHy-J82nJFqhuKAXllhZkSOwLXNGT1sgyzvkJzwH0G3tquUAH7d3qw=
 Krótki spacer po Piekle zakończyliśmy na nadwiślańskim punkcie widokowym.
Końcowy etap naszej wycieczki to Sztum i 3,5 km spacer wokół Jeziora Sztumskiego. Pięknie zagospodarowany teren zachęca do spacerów z kijkami, wycieczek rowerowych. Jest to trasa edukacyjna. Tu poznamy historię i szlak zamków gotyckich a także faunę i florę terenów przy jeziorze.












 I jak zwykle na koniec zachęcamy was do odwiedzenia tego pięknego miejsca.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

20.04.2020 r.
Światełko w tunelu. Możemy, jak to pięknie sformułowano przemieszczać się w celach rekreacyjnych" z zachowaniem oczywiście wszelkich środków ostrożności. I tak z maseczką na twarzy, dbając o odpowiedni dystans do towarzysza wyprawy, zatrzymaliśmy się we Włosienicy- miejscowości na pograniczu gmin Gniew i Smętowo, by polną drogą dotrzeć do Lalków. Przy pierwszym napotkanym na trasie spaceru gospodarstwie zachwycił nas olbrzymi dąb, o tej porze jeszcze bez liści.
W wędrówce towarzyszyły nam krzyże i kapliczki przydrożne, a wśród nich bardzo ciekawa z piękną figurą Matki Boskiej i Dzieciątka przy gospodarstwie nr 15 we Włosienicy.
Zbliżając się do Lalków, w oddali przy jednej z posesji zauważyliśmy figurę świętego, strzegącego wejścia do domostwa.
Na początku wsi uwagę przykuwa piękna przydrożna kapliczka. Jak podaje pan Adam Murawski
kapliczkę wybudował po zakończeniu II wojny światowej pan Tytus Śliwa. Było to wotum dziękczynne za szczęśliwy powrót z wojny jego syna Antoniego. Kapliczka ma bardzo ciekawą, rozczłonkowaną formę architektoniczną. To bryła trzech, połączonych ze sobą wieżyczek. W środkowej, najwyższej, w głównej zaszklonej niszy, umieszczona jest gipsowa figura Najświętszego Serca Pana Jezusa, która ocalała z jednej z kapliczek zniszczonej w czasie wojny. Poniżej, na głównym cokole, wymalowano napis: Jezu ufam Tobie.
W bocznych wieżyczkach znajdują się również zaszklone nisze w których umieszczone zostały porcelanowe figury aniołów. Całość otacza niskie metalowe ogrodzenie. Kapliczkę poświęcił w 1947 roku ks. Alojzy Wikarski. Niestety syn fundatora kapliczki, Antoni ukrywający się przez całą wojnę we wschodnich regionach Polski, który szczęśliwie wrócił do swej rodzinnej kociewskiej wsi został zamordowany przez Rosjan w 1948 r.
Na drugim krańcu wsi stoi kolejna kapliczka z niemniej ciekawą i tragiczną historią. Jak podaje pan Adam Murawski kapliczka wybudowana została w roku 1993, w pobliżu miejsca, gdzie przed wojną istniała inna kapliczka, zburzona podczas okupacji. Stała ona prawdopodobnie od 1900 r. i została rozebrana w jeden październikowy dzień 1939 roku, kiedy to miejscowi gospodarze pod wycelowanymi w ich głowy karabinami trzymanymi przez hitlerowców zmuszeni byli do jej rozbiórki.
Obecna kapliczka zbudowana jest z cegły i przykryta dwuspadowym daszkiem zwieńczonym krzyżem. Wewnątrz kapliczki w zaszklonej niszy umieszczona została gipsowa figura Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, przyozdobiona sztucznymi kwiatami i zniczami. W dolnej części cokołu wmurowano tablicę z napisem:
Miej nas w swojej opiece, Maryjo. Fundator M. Chyła. A.D.1993 r. Całość otoczona została metalowym niskim płotkiem, na skrzydłach metalowej furtki umieszczono daty 1900 i 1993. Od strony drogi prowadzą do niej betonowe schody.
 W środku wsi stoi kościół parafialny pw. św. Barbary.  Jest to jeden z najpiękniejszych zabytków  gotyku nadwiślańskiego (inaczej pomorskiego). Został zbudowany w stylu bardziej masywnym od zachodniego gotyku pomorskiego. Mury pochodzą z II połowy XVI w., dach i strop są nowe (to z powodu wielkiego pożaru, jaki nawiedził kościół w 1862 roku). Zdecydowana większość cennych zabytków należących do kościoła pw. Świętej Barbary w Lalkowach znajduje się w muzeum w Pelplinie.
 Robią wrażenie bramy wejściowe. I te nad nimi jakby w kasetkach za szkłem figury

 Nieopodal kościoła kolejna kapliczka poświęcona Matce Bożej.
W środku wsi przy starej kuźni powstało Centrum Kultury Kociewskiej.
Przebudowana kuźnia oraz zagospodarowany wokół teren służy jako miejsce wystawienniczo-kulturowe starych maszyn, obrazów, urządzeń. Co roku odbywa się tu Festyn Kociewska Kuźnia Rozmaitości.





Na jednym z domów wisi wielki baner z rysunkami dawnych Lalków. 

Rysunki wykonał ks.Wojciech Kardyś
Lalkowy to piękna wieś. Zachęcamy do jej odwiedzenia.