wtorek, 18 października 2016

17 października 2016 r.
"Światem zaczęła rządzić jesień, topi go w żółci i czerwieni".

Ten poranek był jak w piosence "Remedium" Maryli Rodowicz, którą zresztą bardzo lubię i cenię. Co prawda, nie wsiedliśmy do pociągu byle jakiego, ale poniosły nas w świat nasze nogi, wspomagane przez niezastąpione kijki. Dzisiejszy szlak wiódł ulicą Ogrodową, Promową przez mostek do Nicponi. Tego roku obrodziły drzewa owocowe, które spotkać można dosłownie wszędzie. Oto jedno z nich przy ulicy Promowej. 


Po drodze czekały na nas żywe niespodzianki: gęsi wędrowniczki, pasące się na łąkach i polach krowy oraz ... sarny.

W Nicponi zachwycił nas drewniany dom ozdobiony jesiennymi kwiatami i owocami. Prawda, że pięknie. 

Wiejący tego dnia dosyć silny wiatr srebrzył liście drzew na naszym szlaku.
W dali, wśród pól szumiały wierzby (prawie płaczące), pysznił się przydrożny głóg. Polski jesienny pejzaż.
I wśród tych pięknych okoliczności przyrody - my, gniewscy, ale nie gniewni włóczykije. 

Zapraszamy każdego chętnego do wspólnych wędrówek po obrzeżach Gniewu i nie tylko. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz