wtorek, 16 czerwca 2020

15.06.2020 r.

Grupa rowerowa w pełniejszym składzie wraca powoli na turystyczne ścieżki gminy Gniew i terenów z nią sąsiadujących. Dziś zdecydowaliśmy pojechać do Ciepłego, stamtąd polną drogą na Przeczki do Szprudowa. Zbiórka, jak zwykle na ul. Czyżewskiego.

Droga do Ciepłego z pięknymi widokami na Wisłę. Do pokonania wzniesienie zwane Czubatką.
W Ciepłem odwiedziliśmy naszą koleżankę Reginę - znaną miłośniczkę żabek. Nie mieliśmy kłopotu z odnalezieniem Jej domu, bo żabki były wszędzie: na trawniku, na oknie, przy płocie.


Nie wiedzieliśmy, co nas jeszcze czeka. Droga na Przeczki wyboista i pod górkę, ale daliśmy radę, chociaż łatwo nie było.

Dotarliśmy do stojącej w przy drodze kapliczki, która prawdopodobnie została postawiona w 1946 r.
Z informacji przekazanych przez pana Bogdana Badzionga, wiadomo, że kapliczkę wybudowano z inicjatywy mieszkańca, (zapewne Przeczek) pana Bernarda Kamińskiego, jako wotum dziękczynne za uratowanie życia podczas II wojny światowej. Kapliczka jest murowana w formie kwadratowego słupa. Posiada wnękę w górnej części, gdzie jest umieszczona figurka Matki Bożej. Kapliczkę wieńczy płaski daszek, na którym umieszczono metalowy krzyżyk. W ostatnim czasie została odnowiona, a mieszkańcy Ciepłego dbają o porządek wokół niej.


Polna droga pełna zagłębień, trochę już zarośnięta poprowadziła nas do Szprudowa. 


A w Szprudowie  - niespodzianka. Spotkaliśmy naszego kolegę Miecia.
Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej drogą 91, by wkrótce skręcić na Cierzpice. Zatrzymaliśmy się przy kapliczce, która za jakiś czas będzie wymagała odnowienia.

Została wybudowana w 1946 r. przez Juliana Gajewskiego, przy wsparciu innych mieszkańców, jako wotum dziękczynne za uratowanie życia i szczęśliwy powrót z II wojny światowej (1939 – 1945).
Kapliczka była odnowiona w 1960 r. Wraz z upływem czasu uległa stopniowemu zniszczeniu, a 2009 r. rozebrano ją. Jednocześnie poczyniono przygotowania do budowy nowej ze składek mieszkańców i przy wsparciu parafii. Jej poświęcenia w 2004 r. dokonał ks. B. Przybysz.
Już przed Kursztynem zaczęła się piękna aleja dębowa, ciągnąca się także przez gminę Pelplin. 
Z prawej strony drogi - krajobraz z wiatrakami.
Przy wjeździe na drogę prowadzącą przez Pustki do Brodów na spóźnialskich czekała Celina.

W Pustkach podziwialiśmy kolejną kapliczkę usytuowaną na prywatnej posesji. 
Droga do Brodów wymagała od nas sporych umiejętności, ale dobrze, że wiodła z górki.
Pierwsze zabudowania Brodów to gospodarstwo agroturystyczne ze szkółką jeździecką,
Teraz już tylko prosta droga do Gniewa.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz