niedziela, 24 października 2021

 12 lipca 2021

Wycieczka rowerowa pełna niespodzianek. Z uwagi na deszcz przesunęliśmy o pół godziny wyjazd, a i tak trzeba było założyć płaszcze i kurtki przeciwdeszczowe, by po kilku minutach, wyjeżdżając już z Gniewa je zdjąć. Mieliśmy własnego pilota. Bardzo dziękujemy panu Jurkowi za asystę. W wycieczce uczestniczył także dzielny Filip, dla którego niestraszne były wzniesienia i górki. Spotkaliśmy miłych ludzi, od pani Jadzi z Subków poczynając, a na gościnnym mieszkańcu Międzyłęża kończąc. No i zdążyliśmy przed ulewnym deszczem i burzą. Do tego dodać trzeba pyszne ciasta upieczone przez Ewę, borówki, agrest i wiśnie z ogrodu Jadzi oraz piękne krajobrazy Niziny Walichnowskiej. Czegóż więcej trzeba - było cudnie! Przejechaliśmy ok. 60 km i zdążyliśmy jeszcze na lekcję języka angielskiego.

























 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz