22 lipiec 2018
No i sprawdziliśmy się, daliśmy radę - dojechaliśmy do mety IV
Powiślańsko - Kociewskiego Rajdu Rowerowego. Razem ponad 52 km. Trasa
rajdu wiodła przez Gogolewo - Królów Las - Barłożono - Gąsiorki
--Smętowo - Kolonię Ostrowicką- Dąbrówkę - Opalenie - Korzeniewo do
Kwidzyna. Po drodze zatrzymywaliśmy się na odpoczynek i małe co nieco w
Barłożnie (II śniadanie) i Smętowie (ciasto i kawa), a w Kwidzynie
czekał na nas żurek. Atmosfera rajdu - wspaniała. Grupa blisko 90 jego
uczestników to rowerzyści z wielu miejscowości, nie tylko Powiśla i
Kociewia, ale też np. z Inowrocławia i Solca Kujawskiego. Było super.
Gratulacje dla Piotra Kończewskiego i LOT-u Kociewie.
poniedziałek, 23 lipca 2018
środa, 18 lipca 2018
16 lipiec 2018
Kolejny etap przygotowań do udziału w IV Powiślańsko - Kociewskim Rajdzie Rowerowym. Postanowiliśmy, że pojedziemy do Kierwałdu, ale przez Morzeszczyn.
Na dobry początek pierwsza do pokonania górka do Gogolewa.
W Morzeszczynie ostrożnie przechodzimy na drugą stronę ulicy, by skręcić do Królów Lasu.
Część z nas nigdy nie jechała tą trasą, zachwycali się więc zadbaną wsią z kolorowymi posesjami, placem zabaw z Orlikiem, i placem do piłki plażowej. Także przyroda dostarczała nam wielu powodów do zachwytu.
Wiadukt za Majewem to dobre miejsce na sesję fotograficzną.
Po drodze pokonywaliśmy wiele wzniesień. Czasem trzeba było zejść z roweru. Do Kierwałdu dotarliśmy drogą przez Gąsiorki.
Kierwałd na dzisiejszym terenie powstał prawdopodobnie w XIV wieku i został założony przez Krzyżaków. Ciekawostka - po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i utworzeniu nowego powiatu gniewskiego, wieś organizacyjnie należała do tego powiatu. Przez pierwsze powojenne lata wieś nosiła nazwę Leśny Młyn.
We wsi zatrzymaliśmy się na dłuższy odpoczynek. Częstowaliśmy się owocami goji, które nasza koleżanka zebrała z własnej działki.
We wsi skręciliśmy w polną drogę do Borkowa, która częściowo prowadziła przez las.
Z Borkowa - rzut beretem do Morzeszczyna, gdzie zatrzymaliśmy się przy olbrzymim biurku.
Do Gniewu pozostało nam już tylko 10 km. a całą 40-kilometrową trasę pokonaliśmy w 4,5 godz.
Kolejny etap przygotowań do udziału w IV Powiślańsko - Kociewskim Rajdzie Rowerowym. Postanowiliśmy, że pojedziemy do Kierwałdu, ale przez Morzeszczyn.
Na dobry początek pierwsza do pokonania górka do Gogolewa.
W Morzeszczynie ostrożnie przechodzimy na drugą stronę ulicy, by skręcić do Królów Lasu.
Część z nas nigdy nie jechała tą trasą, zachwycali się więc zadbaną wsią z kolorowymi posesjami, placem zabaw z Orlikiem, i placem do piłki plażowej. Także przyroda dostarczała nam wielu powodów do zachwytu.
Wiadukt za Majewem to dobre miejsce na sesję fotograficzną.
Po drodze pokonywaliśmy wiele wzniesień. Czasem trzeba było zejść z roweru. Do Kierwałdu dotarliśmy drogą przez Gąsiorki.
Kierwałd na dzisiejszym terenie powstał prawdopodobnie w XIV wieku i został założony przez Krzyżaków. Ciekawostka - po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i utworzeniu nowego powiatu gniewskiego, wieś organizacyjnie należała do tego powiatu. Przez pierwsze powojenne lata wieś nosiła nazwę Leśny Młyn.
We wsi zatrzymaliśmy się na dłuższy odpoczynek. Częstowaliśmy się owocami goji, które nasza koleżanka zebrała z własnej działki.
We wsi skręciliśmy w polną drogę do Borkowa, która częściowo prowadziła przez las.
Z Borkowa - rzut beretem do Morzeszczyna, gdzie zatrzymaliśmy się przy olbrzymim biurku.
Do Gniewu pozostało nam już tylko 10 km. a całą 40-kilometrową trasę pokonaliśmy w 4,5 godz.
9 lipiec 2018
Od pewnego czasu myślimy nad uczestnictwem w IV Powiślańsko - Kociewskim Rajdzie Rowerowym, który odbędzie się w dniach 21-22 lipca. Jest to dla nas duże wyzwanie, gdyż jednego dnia trzeba przejechać trasę ok. 50 km. Postanowiliśmy sprawdzić, jak damy sobie radę, biorąc udział w drugim dniu rajdu na trasie Gniew- Kwidzyn.
Jak zwykle ruszyliśmy spod dawnej gazowni na ul. Konopnickiej w Gniewie. Pomyślnie pokonaliśmy górkę do Gogolewa. Przy przydrożnej kapliczce zatrzymaliśmy się na mały odpoczynek.
Za Gogolewem polną drogą ruszyliśmy w stronę Królów Lasu.
We wsi zatrzymaliśmy się przy ciekawie odmalowanej świetlicy wiejskiej.
Podziwialiśmy także miejscowy kościół pod wezwaniem Św. Mikołaja i Św. Rocha , historia którego sięga XIV wieku. Najpierw była tu kaplica drewniana, później kościół drewniany. Obecny kościół pochodzący z 1806 roku jest murowany, neogotycki. Cmentarz parafialny obudowany murem ceglanym sięga swym rodowodem początków parafii. Wyróżniają się tu grobowce okolicznych rodów. Przed grobem ks. Jana Białkowskiego (1846-1879), charakterystyczny typowy dla wielu cmentarzy ponadmetrowy krzyż żelazny z polskim, mimo lat zaboru pruskiego napisem.
Zaciekawiła nas kapliczka pw.św. Rocha. Podanie głosi, że ponad 100 lat temu, aby uchronić wieś przed zarazą cholery zaprzęgnięto do pługa parę jałowic z bliźniaczych klaczy, a następnie oborano nim potrójnie granice wsi.
Z Królów Lasu ruszyliśmy w stronę Majewa. Trafiliśmy akurat na przejazd pociągu, czego gniewianie od kilkudziesięciu lat zostali pozbawieni.
Z Majewa przez Lipią Górę dojechaliśmy do Barłożna. Po drodze mijaliśmy autostradę A-1.
W Barłożnie zatrzymaliśmy się nieopodal kościoła pw. św. Marcina, który został wybudowany pod koniec XIV wieku. Jego barokowo- rokokowe wyposażenie można zaliczyć do najcenniejszych w tej części Kociewia.
Odpoczywający nieopodal motocyklista obiecał nas poprowadzić drogą na skróty do Bobrowca, by stamtąd ruszyć do Smętowa. A ze Smętowa już prosta droga przez las na Wyręby, skąd wiedze szlak do Piaseczna.
Pokonaliśmy ponad 40 km, by wrócić do Gniewu.
Od pewnego czasu myślimy nad uczestnictwem w IV Powiślańsko - Kociewskim Rajdzie Rowerowym, który odbędzie się w dniach 21-22 lipca. Jest to dla nas duże wyzwanie, gdyż jednego dnia trzeba przejechać trasę ok. 50 km. Postanowiliśmy sprawdzić, jak damy sobie radę, biorąc udział w drugim dniu rajdu na trasie Gniew- Kwidzyn.
Jak zwykle ruszyliśmy spod dawnej gazowni na ul. Konopnickiej w Gniewie. Pomyślnie pokonaliśmy górkę do Gogolewa. Przy przydrożnej kapliczce zatrzymaliśmy się na mały odpoczynek.
Za Gogolewem polną drogą ruszyliśmy w stronę Królów Lasu.
We wsi zatrzymaliśmy się przy ciekawie odmalowanej świetlicy wiejskiej.
Podziwialiśmy także miejscowy kościół pod wezwaniem Św. Mikołaja i Św. Rocha , historia którego sięga XIV wieku. Najpierw była tu kaplica drewniana, później kościół drewniany. Obecny kościół pochodzący z 1806 roku jest murowany, neogotycki. Cmentarz parafialny obudowany murem ceglanym sięga swym rodowodem początków parafii. Wyróżniają się tu grobowce okolicznych rodów. Przed grobem ks. Jana Białkowskiego (1846-1879), charakterystyczny typowy dla wielu cmentarzy ponadmetrowy krzyż żelazny z polskim, mimo lat zaboru pruskiego napisem.
Zaciekawiła nas kapliczka pw.św. Rocha. Podanie głosi, że ponad 100 lat temu, aby uchronić wieś przed zarazą cholery zaprzęgnięto do pługa parę jałowic z bliźniaczych klaczy, a następnie oborano nim potrójnie granice wsi.
Z Królów Lasu ruszyliśmy w stronę Majewa. Trafiliśmy akurat na przejazd pociągu, czego gniewianie od kilkudziesięciu lat zostali pozbawieni.
W Barłożnie zatrzymaliśmy się nieopodal kościoła pw. św. Marcina, który został wybudowany pod koniec XIV wieku. Jego barokowo- rokokowe wyposażenie można zaliczyć do najcenniejszych w tej części Kociewia.
Odpoczywający nieopodal motocyklista obiecał nas poprowadzić drogą na skróty do Bobrowca, by stamtąd ruszyć do Smętowa. A ze Smętowa już prosta droga przez las na Wyręby, skąd wiedze szlak do Piaseczna.
Pokonaliśmy ponad 40 km, by wrócić do Gniewu.
W niedzielę, 27 maja, Starostwo Powiatowe w Tczewie już po raz
siedemnasty zorganizowało Rowerowy Rajd Gwiaździsty. Tak jak w
poprzednich edycjach, uczestnicy rajdu wyruszyli z poszczególnych gmin
Powiatu Tczewskiego, aby spotkać się na festynie rekreacyjnym w
gościnnych progach Szkoły Podstawowej w Małych Walichnowach.
W Rajdzie wzięła udział także grupa Rowerowych Włóczykijów, do których dołączyli już na mecie inni słuchacze Gniewskiego UTW razem z rodzinami.Wśród uczestników imprezy rozlosowano nagrody. Najcenniejszą okazał się rower.
Od lat jedziemy z Rajdem Gwiaździstym. Co roku jest bardzo miło i jesteśmy pewni, że z sympatykami rowerowych wypraw spotkamy się za rok.
W Rajdzie wzięła udział także grupa Rowerowych Włóczykijów, do których dołączyli już na mecie inni słuchacze Gniewskiego UTW razem z rodzinami.Wśród uczestników imprezy rozlosowano nagrody. Najcenniejszą okazał się rower.
Od lat jedziemy z Rajdem Gwiaździstym. Co roku jest bardzo miło i jesteśmy pewni, że z sympatykami rowerowych wypraw spotkamy się za rok.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































