środa, 18 lipca 2018

16 lipiec 2018

Kolejny etap przygotowań do udziału w IV Powiślańsko - Kociewskim Rajdzie Rowerowym. Postanowiliśmy, że pojedziemy do Kierwałdu, ale przez Morzeszczyn.
Na dobry początek pierwsza do pokonania górka do Gogolewa.
W Morzeszczynie ostrożnie przechodzimy na drugą stronę ulicy, by skręcić do Królów Lasu.
Część z nas nigdy nie jechała tą trasą, zachwycali się więc zadbaną wsią z kolorowymi posesjami, placem zabaw z Orlikiem, i placem do piłki plażowej. Także przyroda dostarczała nam wielu powodów do zachwytu.
Wiadukt za Majewem to dobre miejsce na sesję fotograficzną.

Po drodze pokonywaliśmy wiele wzniesień. Czasem trzeba było zejść z roweru. Do Kierwałdu dotarliśmy drogą przez Gąsiorki.

Kierwałd na dzisiejszym terenie powstał prawdopodobnie w XIV wieku i został założony przez Krzyżaków. Ciekawostka - po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i utworzeniu nowego powiatu gniewskiego, wieś organizacyjnie należała do tego powiatu. Przez pierwsze powojenne lata wieś nosiła nazwę Leśny Młyn.
We wsi zatrzymaliśmy się na dłuższy odpoczynek. Częstowaliśmy się owocami goji, które nasza koleżanka zebrała z własnej działki.
We wsi skręciliśmy w polną drogę do Borkowa, która częściowo prowadziła przez las.
Z Borkowa - rzut beretem do Morzeszczyna, gdzie zatrzymaliśmy się przy olbrzymim biurku.
Do Gniewu pozostało nam już tylko 10 km. a całą 40-kilometrową trasę pokonaliśmy w 4,5 godz.
9 lipiec 2018
Od pewnego czasu myślimy nad uczestnictwem w IV Powiślańsko - Kociewskim Rajdzie Rowerowym, który odbędzie się w dniach 21-22 lipca. Jest to dla nas duże wyzwanie, gdyż jednego dnia trzeba przejechać trasę ok. 50 km. Postanowiliśmy sprawdzić, jak damy sobie radę, biorąc udział w drugim dniu rajdu na trasie Gniew- Kwidzyn.
Jak zwykle ruszyliśmy spod dawnej gazowni na ul. Konopnickiej w Gniewie. Pomyślnie pokonaliśmy górkę do Gogolewa. Przy przydrożnej kapliczce zatrzymaliśmy się na mały odpoczynek.

Za Gogolewem polną drogą ruszyliśmy w stronę Królów Lasu.
We wsi zatrzymaliśmy się przy ciekawie odmalowanej świetlicy wiejskiej.
Podziwialiśmy także miejscowy kościół  pod wezwaniem Św. Mikołaja i Św. Rocha , historia którego sięga XIV wieku. Najpierw była tu kaplica drewniana, później kościół drewniany. Obecny kościół pochodzący z 1806 roku jest murowany, neogotycki. Cmentarz parafialny obudowany murem ceglanym sięga swym rodowodem początków parafii. Wyróżniają się tu grobowce okolicznych rodów. Przed grobem ks. Jana Białkowskiego (1846-1879), charakterystyczny typowy dla wielu cmentarzy ponadmetrowy krzyż żelazny z polskim, mimo lat zaboru pruskiego napisem.

Zaciekawiła nas kapliczka pw.św. Rocha. Podanie głosi, że ponad 100 lat temu, aby uchronić wieś przed zarazą cholery zaprzęgnięto do pługa parę jałowic z bliźniaczych klaczy, a następnie oborano nim potrójnie granice wsi.
Z Królów Lasu ruszyliśmy w stronę Majewa. Trafiliśmy akurat na przejazd pociągu, czego gniewianie od kilkudziesięciu lat zostali pozbawieni.
Z Majewa przez Lipią Górę dojechaliśmy do Barłożna. Po drodze mijaliśmy autostradę A-1.
 W Barłożnie zatrzymaliśmy się nieopodal kościoła pw. św. Marcina, który został wybudowany pod koniec XIV wieku. Jego barokowo- rokokowe wyposażenie można zaliczyć do najcenniejszych w tej części Kociewia.
Odpoczywający nieopodal motocyklista obiecał nas poprowadzić drogą na skróty do Bobrowca, by stamtąd ruszyć do Smętowa. A ze Smętowa już prosta droga przez las na Wyręby, skąd wiedze szlak do Piaseczna.

Pokonaliśmy ponad 40 km, by wrócić do Gniewu.

W niedzielę, 27 maja, Starostwo Powiatowe w Tczewie już po raz siedemnasty zorganizowało Rowerowy Rajd Gwiaździsty. Tak jak w poprzednich edycjach, uczestnicy rajdu wyruszyli z poszczególnych gmin Powiatu Tczewskiego, aby spotkać się na festynie rekreacyjnym w gościnnych progach Szkoły Podstawowej w Małych Walichnowach.
W Rajdzie wzięła udział także grupa Rowerowych Włóczykijów, do których dołączyli już na mecie inni słuchacze Gniewskiego UTW razem z rodzinami.Wśród uczestników imprezy rozlosowano nagrody. Najcenniejszą okazał się rower.
Od lat jedziemy z Rajdem Gwiaździstym. Co roku jest bardzo miło i jesteśmy pewni, że z sympatykami rowerowych wypraw spotkamy się za rok.









niedziela, 20 maja 2018


Czeremchowym szlakiem przez kociewski las i pola

Wiosna w pełni. Korzystając z pięknego słonecznego dnia wybraliśmy się na wędrówkę do lasu w Brodach Pomorskich. Ten niedzielny spacer uzmysłowił mi, że brodzki las czeremchą stoi i pachnie niesamowicie. Zapach tej rośliny może być dla wielu osób nieprzyjemny, stąd zapewne inne jej nazwy, jak: korcipka lub smrodynia. Czy wiecie, że jej owocami żywi się 24 gatunki ptaków, m.in. wilga, kowalik, zaganiacz, pokrzewka ogrodowa, dzwoniec oraz 11 gatunków ssaków, m.im. kuna leśna, nornik zwyczajny, niedźwiedź brunatny. Pędy są zgryzane przez bobry, sarny i jelenie.
Już na wejściu do lasu witają nas poletka barwinka. Barwinek pospolity jest objęty ochroną gatunkową, a poza tym krzewinki te są trujące, o czym warto pamiętać. Roślinka ta doskonale nadaje się do ogrodu, doskonale wypełni mniej dostępne zakątki, wprowadzając ład i porządek. Zimozielone liście oraz barwne kwiaty to jedne z wielu zalet tych  wytrzymałych krzewinek
 W tym roku bardzo wcześnie zaczęły kwitnąć akacje. Drzewo pochodzi z Ameryki Północnej, sprowadził je francuski ogrodnik Robin, stąd też jej nazwa - robinia. Z kwiatów akacji można przygotować  lecznicze napary, kąpiele oraz przeciery, konfitury i syropy (zwłaszcza dla dzieci). Świeże kwiaty dodaje się również do surówek, sałatek i wypieków.


Zbliżając się do Jonki przechodzimy przez tory kolejowe, które przed laty łączyły Gniew z Morzeszczynem i kursowała po nich gniewska bana. Co po nich pozostało? 
A mogłoby być tak pięknie - np. ścieżka rowerowa lub tory wykorzystane na turystyczne przejażdżki drezyną, jak w Bieszczadach. Byłoby równie atrakcyjnie, tym bardziej, że tory wiodą wzdłuż Jonki - jedynej kociewskiej rzeki o długości niewiele ponad 31 km, której źródła znajdują się nieopodal Smętowa, a ujście do Wierzycy w Brodach Pomorskich. Rzeczka jest niezwykle urokliwa, pełna zakrętów, meandrująca. Szkoda, że woda w niej mętna, co świadczyć może o jej zanieczyszczaniu.

Podczas wędrówki często zatrzymywaliśmy się przy drzewach, które zadziwiały nas niezwykłą korą,  kształtami, pniami z prześwitami. Zresztą, zobaczcie sami.
To jest pień brzozy. Niezwykły prawda?
 Leśna droga przywiodła nas do kapliczki św. Huberta, którą w 2015 r. ufundowało koło łowieckie "Kociewiak". Obok niej napis na kamieniu o nazwie Rusałka: 
"Kapliczko, chałupko Boża,
strzeż ludzi, lasy, zboża.
Przechodzącym o każdej porze
pobłogosław dobry Boże."
Na polu zaczęło już kwitnąć żyto. Szybciej więc, niż zazwyczaj będą żniwa.
Kwitnie także jeżyna oraz sosna.


Wiosna, to oczywiście kwiaty. Pełno ich w lesie, przy drodze, na łąkach.
Niedzielny spacer po lesie to chwila wytchnienia, wyciszenia i relaksu, a ponadto prawdziwa uczta dla naszych zmysłów. Wszystko wokół nas pachnie, zachwyca pięknymi barwami, cieszy śpiewem ptaków.