piątek, 2 sierpnia 2019

29 lipiec 2019 r.
Kolejna wyprawa papieskim szlakiem, opracowanym przez Lokalną Organizację Turystyczną KOCIEWIE przy współudziale Gminy Pelplin, Morzeszczyn, Gniew, Powiatu Tczewskiego i przy wsparciu Diecezji Pelplińskiej oraz Radia Głos.Wyruszyliśmy na szlak wiodący tradycyjną drogą, którą od wieków pokonują pielgrzymi wędrujący do sanktuarium piaseckiego. Przed nami Brodzkie Młyny, Brody Pomorskie, Gętomie, Kulice, Rożental i Pelplin.
Pierwszy na szlaku - krzyż w Brodzkich Młynach, postawiony jeszcze w XIX w. Dwukrotnie przewrócony przez wiatr i wymieniony na nowy w 1938 r. i w latach 60-tych. Kolejny krzyż mieszkańcy Brodzkich Młynów ufundowali w 2011 r. 
Na pielgrzymkowym szlaku jeszcze w gminie Gniew - kapliczka w Brodach Pomorskich.
Według przekazów ludowych, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się kapliczka z figurą Matki Boskiej, 100 lat temu leżał duży głaz, przy którym odpoczywali ludzie idący do wsi. Kapliczka została wybudowana prawdopodobnie w 1892 r., na co wskazuje data wybita na chorągiewce.
Kapliczkę uroczyście poświęcił ówczesny proboszcz gniewskiej parafii ks. Benon Kursikowski. Kapliczka zawsze była zadbana i ukwiecona. Z przekazów mieszkańców dowiadujemy się, że najpiękniej udekorowano ją w 1903 r. jako dar dla zmarłego w tym roku proboszcza, który ją święcił.
 W Brodach Pomorskich wjechaliśmy do lasu, minęliśmy niedostępny dla pojazdów mostek na Jonce. Mamy nadzieję na jego rychłą naprawę. Piaszczyste wzniesienie wymagało od nas trochę wysiłku, więc zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek.
Drogą wijącą się wśród pól dojechaliśmy do Gętomia, gdzie na rozdrożu powitał nas żelazny krzyż
z ozdobnymi ramionami i figurą ukrzyżowanego Jezusa. Historia jego jest bardzo ciekawa. Działo się  to po I wojnie światowej.
W miejscu, gdzie obecnie stoi kopano studnię. W pewnym momencie ziemia się obsunęła i zasypała syna jednego z miejscowych gospodarzy, który cudem ocalał. Kopania studni zaniechano, a w dowód wdzięczności za ocalenie życia postawiono drewniany krzyż. Dotrwał on jedynie 1939 r. , kiedy to hitlerowcy rozkazali go ściąć. Potem znalazł się w jednym zajętych przez Niemców gospodarstw, gdzie służył do zastawiania wrót stodoły. Po zakończeniu II wojny światowej postawiono nieco krótszy krzyż, który po pewnym czasie zaczął próchnice i rozsypywać się. Jego miejsce zajął nowy, ufundowany przez Czesława Kamrowskiego i jego syna Zbigniewa.
 W Kulicach zatrzymaliśmy się przed sklepem. Dla ochłody - lody i zimne napoje.

Jadąc w kierunku Rożentala, zatrzymujemy się przy pięknej kapliczce,  pochodzącej z 1905 r., o czym świadczy umieszczona data na szczycie kapliczki. Została ona ufundowana została przez Mariannę i Ignacego Błędzkich. Kapliczka ofiarowana została Św. Rodzinie i Św. Rochowi, jako wotum za zdrowie i szczęście rodziny. Zbudował ją prawdopodobnie Antoni Wierzbicki. Figury znajdujące się w kapliczce zostały ukryte na czas wojny przez rodzinę Błędzkich. Po wojnie wróciły na swoje miejsce.
 

We wsi znajduje się jeszcze starsza kapliczka, ufundowana przez nauczyciela Franciszka Fabiana. Wybudowano ją w 1888 roku, na co wskazuje data na metalowej chorągiewce zwieńczającej daszek. Wykonawcą kaplicy był miejscowy murarz Antoni Wierzbicki. Poświęcona jest św. Janowi.
Dojeżdżamy do Pelplina, gdzie zatrzymujemy się przed piękną kapliczką, ufundowana przez rodzinę Lewickich, jako dar za dziękczynny za życie, zdrowie i pomyślność rodziny. Poświęcono ją w lipcu 2003 r.
W Pelplinie - czas na kolejny odpoczynek, tym razem na kawie.

Droga powrotna wiodła przez Janiszewo, Janiszewko i Brody Pomorskie. Śpieszyliśmy się na spotkanie z naszymi rowerowymi przyjaciółmi: p. Teresą i p. Leszkiem. W dawnym majątku Czarnowskich w Gniewskich Młynach pod ogromną lipą czekała na nas niespodzianka: pyszne ciasta, kawa, chłodny kompot. Bardzo dziękujemy za takie królewskie przyjęcie.
 

A za tydzień - daleka droga do Rzymu. Oczywiście - bądźcie z nami.!

czwartek, 25 lipca 2019

22 lipiec 2019 r.
Rozpoczynamy projekt "Różne oblicza srebrnej aktywności", który otrzymał dofinansowanie w programie "Działaj lokalnie" Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności,  realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce i Fundację Pokolenia, ze środków Gminy Gniew i Fundacji Pokolenia.
Przed nami pięć wycieczek rowerowych, na które zapraszamy srebrnych rowerzystów z miejscowości leżących na trasie wycieczki. Dziś zaprosiliśmy mieszkańców Piaseczna, jako że zaplanowaliśmy pierwszą część "papieskiego szlaku", przygotowanego przez Lokalna Organizację Turystyczną "Kociewie". To turystyczno-pielgrzymkowy szlak ze stacjami informacyjnymi przy kapliczkach przydrożnych na drodze z Pelplina do Piaseczna. Pielgrzymując nim można czytać fragmenty papieskiej homilii.
Dzisiejsza trasa wiedzie przez Brodzkie Młyny, Gogolewo do Piaseczna. Jako, że lubimy jazdę na rowerze, to wydłużyliśmy ją do Wielkich Wyrębów. Szczególną uwagę zwracaliśmy na przydrożne kapliczki i krzyże. Pierwszy obiekt, co prawda nie należący do szlaku papieskiego to posiadająca niezwykle ciekawą historię kapliczka przy rozwidleniu ul. Lipowej i Gdańskiej w Gniewie. Zbudowana w 1922 z inicjatywy dr Konrada Behrendta, rozjechana przez niemiecki czołg we wrześniu 1939 r., odbudowana w 1947 r., obroniona przez gniewian przed rozbiórką w 56 rocznicę jej powstania.
Przy końcu wzniesienia na drodze do Gogolewa stoi kapliczka wybudowana na początku XX w. Miała chronić mieszkańców przed chorobami i nieszczęściami. Wewnątrz kapliczki znajduje się figura Matki Boskiej.
Druga kapliczka leżąca już na papieskim szlaku znajduje się przy drodze prowadzącej z Gogolewa do Piaseczna. Postawiono ją na początku XX w. Tu od lat zatrzymują się na modlitwę pielgrzymki idące na odpust do Piaseczna. W 1939 r. została częściowo zburzona przez Niemców, mieszkańcy odbudowali ją w 1946 r. W 2017 r. została odrestaurowana przez Inwest Kom Gniew.
Na trasie naszej wędrówki stoi przydrożny krzyż w Piasecznie, zdobiony kutymi elementami na ramionach i pod figurą Chrystusa, ustawiony na granitowym cokole z wyrytą datą 1886 r.
W Piasecznie zatrzymaliśmy się przy Studzience, gdzie czekała na nas reprezentantka tej miejscowości. Mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy się bardziej integrować i poznawać. zapraszamy na piękne szlaki Ziemi Gniewskiej.
Drogą nazwaną przez nas "siedmioma wzgórzami" ruszyliśmy do Wielkich Wyrębów. Tu na skrzyżowaniu dróg stoi 5-metrowy krzyż z figurą Chrystusa, ufundowany w 1999 r. przez mieszkańców  Małych Wyrębów dla upamiętnienia wizyty Jana Pawła II w Pelplinie.
Cel naszej rowerowej wędrówki to wspaniały park przy Domu Pomocy Społecznej w Wielkich Wyrębach. Bardzo dziękujemy panu dyrektorowi oraz pracownikom za umożliwienie nam odpoczynku w tak pięknym otoczeniu. Była kawa, ciastka, no i pyszna pizza.

Za tydzień - druga część papieskiego szlaku. Pojedziemy przez Brody Pomorskie, Getomie, Kulice, Rożental do Pelplina. Bądźcie z nami - zapraszamy!

poniedziałek, 24 czerwca 2019

22 czerwiec 2019
Piękna pogoda- słonecznie, ale nie upalnie, łagodny wietrzyk wprost zachęcał do udziału w wycieczce rowerowej na Festyno - Koncert Lato Festival do Jelenia. Tu na terenie aktualnie powstającego kompleksu hotelowego w Jeleniu zapowiadano szereg atrakcji, w których Rowerowi Włóczykije postanowili uczestniczyć.
Trasa krótka, ale wymagająca - zwłaszcza tymawska górka dała nam w kość. Pierwszy odpoczynek, jak zwykle na przystanku autobusowym.

Za Tymawą kolejny przystanek na użycie specyfiku przeciw komarom. Cięły niemiłosiernie. 
Polna utwardzona jumbami droga do Jelenia nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza po obfitych opadach, ale chęć dotarcia na Festival była silniejsza, niż trudy pedałowania. No, i dotarliśmy.
Jesteśmy pełni podziwu dla tempa zmian zachodzących nad jeziorem Jeleń. Gratulujemy tez organizatorom wspaniałej imprezy, będącej wynikiem współpracy biznesu z lokalną społecznością. 
 Oczywiście, spróbowaliśmy specjałów kuchni polowej: pożywna grochówka i kiełbaska z wody. Dziewczyny doskonale sobie dawały radę z ogromną chochlą nabierającą kolejne porcje zupy.
Obejrzeliśmy też bardzo ciekawy występ capoeiry grupy z Kwidzyna.


Wiele się dzieje w naszej Gminie: festyny, pikniki, koncerty. Nikt nie powinien narzekać na nudę, a kto to robi - to kiep! Zachęcamy do korzystania z ofert kierowanych do mieszkańców miasta i gminy.

Żal było wracać do domu. Jeszcze tylko kilka pożegnalnych zdjęć i w drogę.



wtorek, 18 czerwca 2019

17 czerwiec 2019
Dosyć długa przerwa w rowerowych opowieściach, ale to nie znaczy, że wycieczki się nie odbywały. Były, ale bez udziału kronikarza.
Tym razem krótka wyprawa do Brodów Pomorskich. Sporo naszych koleżanek i kolegów wyjechało na wycieczkę do Krakowa. Pozdrawiamy ich serdecznie. A my, spotkaliśmy się tradycyjnie na ul. Czyżewskiego.Jak widać, humory nam jak zawsze dopisywały.
Zatrzymaliśmy się na chwilę tylko przy Prefabecie i ruszyliśmy do Brodów.
Zatrzymaliśmy się jak zwykle przy świetlicy wiejskiej.


W drodze powrotnej nie omieszkaliśmy odwiedzić naszych starych znajomych - dębów szypułkowych rosnących na terenie założenia parkowo - dworskiego. Rosną tu dwa ponad dwóchsetletnie dęby pomniki przyrody. Jeden z nich, niestety, usechł, ale nadal majestatycznie trwa nad koronami innych drzew.