poniedziałek, 4 maja 2020

02.05.2020
Dziś Dzień Flagi. Dopisuje nam słoneczna pogoda, więc na długi spacer wyruszamy do Grudziądza. Towarzyszy nam jak zwykle wierny pies Czortek.
Zatrzymaliśmy się na nadbrzeżu wiślanym. Można pozazdrościć mieszkańcom Grudziądza pięknych terenów turystyczno - rekreacyjnych, które oddano do użytkowania w 2014 r.

Przystanęliśmy na skwerku Andrzeja Wajdy. Wystawa fotograficzna przypomina o jego filmie Tatarak, nakręconym właśnie w Grudziądzu.
W pobliżu Bramy Wodnej pośrodku fontanny stoi rzeźba Flisaka. Dawniej flisakami byli chłopi ze wsi nad Wisłą, którzy spławiali towary rzeką. Obok pomnika można zobaczyć tabliczki z nazwami ul. Grudziądzkiej, które były lub są umieszczone w innych miastach w Polsce i Europie.
 Ruszyliśmy trasą pieszo - rowerową ku ruinom zamku krzyżackiego. Po drodze podziwialiśmy piękne nadwiślańskie widoki. 




Na szczycie skarpy ruiny zamku i wieża Klimka.




Odpoczywaliśmy na ławeczce, podziwiając Wisłę.

Ze wzgórza zamkowego ruszyliśmy na Stare Miasto. Ogromne spichrze, wąskie uliczki, pełne kwiatów zachwyciły nas bardzo. 









Zatrzymaliśmy się także przy pomniku ułana i dziewczyny. To dość młody pomnik. Powstał w 2008 roku, tuż obok zejścia na Błonia Nadwiślańskie. W mieście trwał wtedy XX Zjazd Kawalerzystów II RP. Pomnik przedstawia tańczącą parę: Ułana i Dziewczynę. To ukłon w stronę wojskowych, którzy nierozerwalnie są związani z historią miasta, jako potężnego garnizonu, którego rolę Grudziądz pełnił przez wieki. Ze względu na uwarunkowania historyczne, ten garnizon zajmowany był rzecz jasna przez różne armie. Siedzibę miał tu nie tylko 18. Pułk Ułanów Pomorskich. W Grudziądzu mieściło się też Centrum Wyszkolenia Kawalerii Wojska Polskiego II RP. Była to najważniejsza polska uczelnia szkoląca kawalerzystów. Wypromowano tam blisko 1100 oficerów.
Napis na pomniku jest cytatem zaczerpniętym z wypowiedzi gen. Bogusława Wieniawy Długoszewskiego: "Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoni, na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko koń".
Dzień był ciepły, więc na jednym z rynków zatrzymaliśmy się na lody.
Po drugiej stronie placu siedział Mikołaj Kopernik i przyglądał się nam z ciekawością. 
Grudziądzu, jeszcze tu wrócimy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz